A w wolnym czasie...

Andrzejkowe wspomnienia…

25 listopada 2017

Co prawda Andrzejki dopiero za tydzień, ale że część z nas pracuje postanowiłśmy je zrobić wczoraj.

Spotkałyśmy się więc z dziewczynami na „babski” wieczór.

Jak zwykle było śmiechowo. Wieczór zaczął się od wina ( oj tak! wina było duuużo;) ) i pyszności na stole rzecz jasna.

Muszę Wam zdradzić w tajemnicy, że wino i pyszne amku amku to jest to co nieGrzeczne dziewczynki lubią najbardziej, że już nie wspomnę o towarzystwie. Zawsze bardzo wesoło spędzamy czas w takim naszym stałym już gronie 🙂

Oczywiście skoro wieczór Andrzejkowy, to obowiązkowo wróżby, no i pierwsza to lanie wosku 🙂

Było przy tym bardzo dużo śmiechu, szczególnie na początku jak przyszła Iwonka i pokazała klucz przez jaki wosk będzie lany. W tych czasach ciężko o klucz z dużą dziurką, taki jak to kiedyś babcie miały przy starych szafach,

no ale nasza Iwonka wpadła na genialny pomysł i przyniosła klucz. Jaki to klucz? Sami zobaczcie 🙂

Tak, to właśnie najlepszy zestaw do wróżb, może nie w całej galaktyce, ale w Krakowie na pewno 🙂

Skoro już miałyśmy taki cudowny zestaw, to należało sprawdzić co przyniesie nam Nowy Rok,

zaczęłyśmy więc lanie wosku i taak, taak, dokumentacja z tego wydarzenia jest:

Wosk został polany, nie ma już odwrotu. nadeszła pora na odczytanie naszych wróżb i tutaj śmiechu było co nie miara. Wyobraźnia nasza pracowała bardzo intensywnie. Koniec końców wyszło na to, że będziemy miały dwie mamusie Ewelinkę i Iwonkę, babcię Gosię, biedna Anetka wyjdzie za Indianina impotenta, a nade mną w dalszym ciągu będzie czuwał Anioł Stróż ( i chwała mu za to, wtajemniczeni wiedzą) choć ja tam widzę bardziej tratwę, lub latający dywan a na nim dwie osoby, cokolwiek to oznacza, zabawa była przednia.

Oczywiście to nie była jedyna wróżba tego wieczoru. Wróżyłyśmy też obrączką na ilość dzieci i wiek w jakim wyjdziemy za mąż. Tak więc dzieci mieć nie będę a wiek zamążpójścia sprawdził mi się, Ewci też. Troszkę było sprzeczek podczas tej wróżby, szczególnie Iwonka była bardzo zbulwersowana, ponieważ okazało się, że nie ma co liczyć na to, że jej ślub w kwietniu się odbędzie hehe

Natomiast dobra wiadomość jest taka, że czeka nas wesele Anetki za dwa lata, no i łączna ilość dzieci to chyba 17, więc ciotki i mamuśki będą miały zajęcie.
Reasumując, wieczór zaliczam do bardzo udanych, jak zwykle zresztą, no ale w takim towarzystwie nie może być inaczej.

Nasza imprezka Andrzejkowa niestety jest już przeszłością, ale większość z Was pewnie będzie bawić się dzisiaj, więc życzę wszystkim udanej zabawy i samych dobrych wróżb na Nowy Rok 🙂

Ściskam Was mocno i buziakuję :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *