A w wolnym czasie...

I jak tutaj wytrzymać?

22 listopada 2017

Siemaneczko Wszystkim 🙂

Piszę ten post po cichutku, w tajemnicy.

Jestem właśnie u Smacznej i rany Boskie! Robią się uszka na święta, sobie tylko wyobraźcie jak tutaj pachnie, tego nie da się opisać. No a że ja dziś głoduję, bo przez 6 h nie wolno mi jeść przed badaniem, to po prostu moje czujki zapachowe wariują, że aż! No nie da się tego wytrzymać! Mało tego, jak do niej weszłam, to dowiedziałam się że ma przepyszne pierożki ruskie i już się ucieszyłam, że dostanę ze dwie sztuki do domku ( bo obiecała) no ale cóż, zadzwonił ktoś, że chce zamówić, no i pierożki wyszły 🙁 nic nie skapło dla Pysiulki…

Tak to właśnie jest ze Smaczną Gosią, narobi pyszności, że oszaleć można, a później po prostu nie da…

Alee, właśnie się dowiedziałam, że jak wrócę od lekarza dostanę jakieś pulpeciki – DZIĘKI CI BOŻE!

Kocham tą moją Smaczną i jej jedzonko mniaaaaaam 😛
Żałujcie naprawde bardzo, że nie możecie smakować tych wszyskich pyszności 🙂

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *